Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
11:42

Parafraza świąt


Zacznijmy od tego, że wasz bóg urodził się, – jeśli to w ogóle prawda – około kwietnia/maja. A obecna data jest ustawiona. Dlaczego? Przez innowierców. Dawniej, a nawet bardzo dawno temu w okresie grudnia „poganie” obchodzili coś, co można nazwać „Świętem słońca”. Jakiś mądry katolik przesunął datę narodzin boga, – jak nie wierzycie to poczytajcie sami – tylko, dlatego żeby przyciągnąć ludzi do siebie i zmusić ich do określenia swojej wiary. Historyczna papka, ale prawdziwa.



Tegoroczne święta są inne.


Coraz większa liczba ludzi zauważa głupotę, sztuczność itp.. Nieważne jak to nazwiesz, ludzie zaczynają myśleć.
-Pierwszy lepszy dowód. Liczba otrzymanych mali/SMS-ów/ kartek z życzeniami wynosi 10. To niewiarygodne, ale tylko duże firmy wysłały mi coś z automatu, inni nie. Zaraz znajdzie się jakiś mądrala i powie „Pewnie nie ma, kto mu wysyłać życzeń. Gbur”. Ludzie czy wy naprawdę życzycie mi tego karpia pod choinką czy innego ścierwa? Nie! Robicie tak z głupiego przekonania, że tak wypada. Nie, nie wypada. Z liczby 220 kontaktów na gg ( mam aqq, ale tak się utarło pisać) czy około 100 kontaktów mailowych osobiście znam może 30. I co, mam pozostałym też coś wysłać? Załóżmy, że jakaś wyżej wymieniona osoba jest ( kocham ten przykład) wyznawcą kóz i jego religia zabrania obchodzenia gwiazdki. Ja poczułbym się dziwnie na jej miejscu. Podobnie robią w sklepach. Robisz zakupy i na końcu sprzedawca wali Ci „Wesołych świąt, szczęśliwego nowego roku”. Ja jestem wyznawcą kóz, mój kalendarz mówi mi, że nowy rok mam za kwartał, chrzań się pan!

Życzenia


Te od kolegów – klasowe wigilie – lub od rodziny są najlepsze.
-„Żebyś sobie dziewczynę znalazł”- Jestem gejem ciociu i mam już chłopaka. Tak należy odpowiedzieć. Może życie to moja sprawa, nie mieszaj się do tego.   
-„Dobrej pracy”- Mam taką pracę, na jaką zasługuję. Moje obecne wykształcenie pozwala mi na bycie zbieraczem kup i to właśnie robię. ( Teksty o kryzysie, układach sobie darujcie)
 -Tak na marginesie, co to jest dobra praca? Taka gdzie mam dochody wysokości 4 tysięcy, czy tak gdzie się odnajduję i czuję radość z tego, co robię?
-„Zdanej matury/testu na praw jazdy” – Mam rozumieć, że jak mi tego pożyczyłeś to naukę mogę sobie darować?
Takie życzenia tylko przypominają o naszych wadach, braku czegoś. Dlaczego to robicie? Nie macie innego durnego teksu? Można podejść, uścisnąć dłoń i przełamać się opłatkiem. Bez gadania głupot.

Ludzie się nie zmieniają.  

Od dawien dawna jestem przeciwny wizytą „rodziny” w wigilię czy wigilią klasowym. Nie wierzę w nagłe przebaczenie win. Przebaczenie oznacza – przynajmniej według mojego słownika- życie mimo tego czegoś, co przebaczyliśmy. Nie zapomnienie na krótką chwilę ja to się dzieje teraz. Dzisiaj siedzimy razem udajemy kolegów/przyjaciół a po nowym roku wrócimy do starych podziałów miedzy klasowych lub rodzinnych.
-Robicie coś, bo tak wypada, nic więcej. Chcesz pokazać, że się mylę? Postępuj inaczej po opadnięciu „świątecznego amoku”.

Na błysk……

-Żyjecie przez 11 miesięcy w brudzie? Nie sprzątacie w swoich domach?
- Jeśli miałbym powiedzieć jak jest naprawdę po waszym zachowaniu na kilka dni przed świętami, śmiało powiedziałby TAK.
Podsuwane meble, pościągane wszystko ze ścian, nowe narzuty firkami wiele innych. Sprzątane jest wszystko i na wszystkie sposoby.
-Tylko, po co? Odwiedza Ciebie ktoś? Jeśli tak to czy moje ( nawet tej samej osoby tylko, że w normalny dzień) odwiedziny w twoim domu są mniej ważne od odwiedzin ciotki, której nie widziałeś od narodzin? Jeśli jesteś tylko Ty i najbliżsi to wystarczą porządki nie większe niż te, które robisz przez cały rok.

Nie myślę a teraz cierpię

Z politowanie patrzę na kolejne doniesienia TVN-owskich Faktów. A to coś się zepsuło przez śnieg- ten padający w grudniu to ogromne zaskoczenie- i teraz ludzie czekają na lotniskach, stacjach. W sklepach tłumy razem z narzekaniami na ceny wszystkiego oraz ludzi dookoła. Jak dla mnie możecie sobie podać rękę. Wszyscy! Podkreślmy wszyscy jesteście głupkami. Robicie zakupy na ostatnią chwilę, wracacie/jedziecie do rodziny na dzień przed wigilią.
-Prezenty zamawiam przez Internet a do domu wracam kilka dni szybciej. Proste.
Jak jesteś „typowy” to zaraz powiesz nie umiem przez Internet a urlopu już nie mam/ nie dostanę.
-Postaram się jakoś Ci to wyjaśnić. – Zgoda, Internet to nie miejsce dla wszystkich. Więc może ruszysz dupsko do sklepu w wolnej chwili, kupisz prezent albo zrobisz częściowe zakupy na „kolację”? Tylko jest jeden warunek zrób to już pod koniec listopada, w pierwszym tygodniu grudnia. Teraz został Ci już tylko dojazd.
-Proponuję pomyśleć nad odpowiednim zagospodarowaniem czasu dużo szybciej. Utnij jeden dzień z wakacji, zostaw kilka dni i wykorzystaj je właśnie teraz. Jak Ci zależy to dasz radę załatwić wszystko ze swoim szefem.


Na koniec.

Mam w dupie czy uraziłem Twoje uczucia, popełniłem błędy językowe, gramatyczne itp.. 
Jesteś katolikiem, przebacz mi.   
            
   
                                      

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl